środa, 29 sierpnia 2012

Anoreksja jak alkoholizm?

Alkoholik na odwyku jest uczony żyć od nowa. Psychologowie przygotowują plan dnia i pokazują, że można zorganizować sobie dzień bez alkoholu. Choroba ta jest "nie do wyleczenia". Osoba cierpiąca na nią zawsze będzie miała ją w sobie. Terapie tylko uczą radzenia sobie z pokusą. Anoreksja jest bardzo podobna. To dlaczego nie leczy się jej tak samo? Oglądałam wiele filmów dokumentalnych ze szpitali i ośrodków dla anorektyczek. Posiłki są jedzone pod czujnym okiem pielęgniarek. Gdy zostajesz przyłapana na kombinowaniu to za karę dostajesz więcej. Po cholerę? Przecież tak się nie da nikogo wyleczyć. Najpierw powinno się zaczynać od "psychiki". Co z tego, że jakaś kruszyna przytyje to 5kg jak Ana nadal siedzi głęboko w niej. Po powrocie do domu zacznie się dokładnie to samo. Mnie osobiście to wkurza, że anorektyczki są postrzegane jako gorsze. Żadna z nas nie chce umrzeć z wygłodzenia. To że nie potrafimy normalnie jeść nie oznacza że nie chcemy być zdrowe. Oglądając na TLC "Nastolatki XXL" byłam pod wrażeniem. Terapeuci poświęcają się całkowicie dla tych dzieci. Przywiązują się i zaprzyjaźniają. W Polsce chyba brakuje takich psychologów/psychiatrów z powołania, którym zależy na pacjencie. Wszystko mają w dupie byleby "odbębnić" tą swoją godzinę czy dwie. Może tylko ja tak to postrzegam bo miałam kontakt tylko z psychologiem szkolnym.

Zrobiłam sobie porządek w szafie. Wszystko lśni i pachnie. Chyba zaczynam zamieniać się w pedantkę. Potrafię sprzątać w szafie kilka razy w miesiącu. Wakacje się kończą, czeka mnie druga klasa technikum. Jak pomyślę sobie o ludziach z mojej klasy to szlak mnie trafia. Mam chyba teraz najgorszą klasę w całym moim życiu, nawet w gimnazjum była lepsza. Wymalowane lalunie, które myślą że są najpiękniejsze i najmądrzejsze na świecie. Wstyd się z nimi gdziekolwiek pokazać. Nie gadałam z żadną osobą ze szkoły przez całe wakacje. Chciałabym zmienić szkołę, ale trafiłabym pewnie z deszczu pod rynnę. Zacznie się wstawanie o 5:40. Przez całe moje życie nie jadłam przed szkołą śniadania, ale teraz mam zamiar to zmienić. Będę jadła codziennie moje musli, do domu wracam zawsze  około 17:00/18:00, więc coś tam poskubię z obiadu,  na kolację owoce, w między czasie sucharki żeby mi w brzuchu nie burczało na lekcjach.

Miało być na temat samobójstwa, ale o tym innym razem. 




Liya Kebede - uwielbiam jej obojczyki. 


http://moda.allegro.pl/modny-dlugi-sweter-z-kapturem-norweski-plaszcz-lxl-i2581998616.html link dla black_swan do sweterka, który kupiłam.

19 komentarzy:

  1. Dokładnie! Ja też nie rozumiem dlaczego tak jest. Dlaczego nie traktuje się anorektyczek... w lepszy sposób? Dlaczego próbują udawać, że to nie problem psychiczny? Czemu wmawiają sobie, że chodzi tylko o wagę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego tak jest. Może to kwestia nie dostateczniej wiedzy na temat anoreksji i złego przygotowania? A może po prostu tak jak powiedziałaś każdy chce odbębnić te 2 godziny i do domu. Nie traktują tego poważnie. Zgadzam się z Twoją notką w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie niby wiedzą, co to jest ana, a nie potrafią dobrze pomóc... wciskają na siłę, żeby tylko dana osoba przytyła, zamiast tak jak mówisz zacząć od psychiki, zgadzam się z Tobą w więcej niż tylko 100 % :)
    Ja teraz idę do 1 liceum i boję się, że właśnie na jakieś wymalowane laleczki... : / ale miejmy nadzieję, że jednak nie :) Zazdroszczę Ci, że Ci się chce tak sprzątać, ja nie lubię bałaganu, wolę porządek, ale nigdy jakoś nie garnie mnie do tego, by sprzątać :D Pozdrawiam Cię kochana :* 3maj się jakoś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. to Twoja szafa? przepięknie posprzątane, też ostatnio zrobiłam porządki :)
    sama jestem na psychologii i coś mnie trafia jak słyszę o takich 'psychologach' którzy są w pracy tylko po to żeby odbębnić godziny, nie rozumiem takich ludzi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja szafa, a w zasadzie jej część. Jestem strasznym zakupoholikiem.

      Usuń
  5. Z notką zgadzam się w 100% :) Szafa - SUPER! I wiesz, ja też potrafię ją sprzątać kilka razy w miesiącu. Trzymaj się :) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie , w szpitalach anorektyczki leczą jedzeniem. A tak sie nie da. Przecież najpierw trzeba zaczac od psychiki bo to jest w tym wszystkim najwazniejsze, a nie to zeby przytyła, to ją jeszcze bardziej rani i chce jeszcze bardziej chudnąć...

    OdpowiedzUsuń
  7. masz rację.. może znajdzie się kilku takich naprawdę fajnych ludzi, którzy się znają na rzeczy i chcą pomóc, a nie tylko podtuczyć -.- btw.. czytałam, że owoce nie powinno się jeść po 15, to może owoce bierz do szkoły? bo sucharki to same puste węglowodany, a na kolację powinno się jeść białko. u mnie się to sprawdza :) trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wręcz nałogowo oglądałam "Nastolatki XXL", widziałam chyba każdy odcinek i płakałam gdy Nicole żegnała się z Tanishą... To prawda, że tam poświęcali się dla młodzieży. Widać było, że im na c=nich zależy, a u nas ? Szkoda gadać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Specjalny komentarz dla chudzinki która piszę świetne notki na blogu;)
    Całuuuuuuuuuuuuję:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie całkiem się zgodzę. Wielu lekarzy zaczyna od psychiki, ale często dziewczyny nie chcą nic o sobie, swojej chorobie mówić. Bądź psycholodzy, zadają jakieś durne pytania, zadania i na nic im to. Różnie bywa. Ale w Polsce to ogółem mało kto umie sobie poradzić z takimi chorobami, a nawet jeśli, skoro dziewczyna nie będzie sama chciała, nie przemówi się jej do rozumu, będzie dalej to samo robiła i pewnie czekała, aż ją odeślą do domu by zwolnić miejsce innym którzy naprawdę chcą z tego wyjść. Poruszać takie kwestie to rzecz biorąc ciężka sprawa, bo w każdym szpitalu inaczej leczą, a że we filmach było tak jak opisałaś, nie świadczy, że wszędzie tak jest.
    Też za moją klasą nie przepadam. ; / Ładny sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wiem jak to wygląda "od kuchni" i niestety muszę się z tobą zgodzić - właśnie dlatego zrezygnowałam ze ścieżki psychologii. To co opisujesz to nic innego jak tzw. RAMY. Wg tych ram każdy chory, w tym przypadku anorektyczka, choruje w ten sam sposób. A przecież jest od groma powodów i przebiegów tej choroby. Drugim powodem takiego stanu rzeczy jest to, że za leczenie zabierają się ludzie którzy o tym się uczyli, ale nie przeżyli na własnej skórze. Moja nauczycielka psychologii powiedziała kiedyś, że najlepszym psychologiem jest człowiek po przejściach. Kto, jak nie ktoś, kto wyszedł z anoreksji lepiej zrozumie anorektyczkę? Psycholog, która nigdy zbytnio nie przywiązywała uwagi do wyglądu? Rozpisałam się trochę ;) Dochodzisz do bardzo mądrych wniosków, czekam na kolejną notkę, trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za link do sweterka :) śliczny, chyba ja też sobie kupię. Ciekawe porównanie do alkoholizmu. Niestety bardzo mało jest dobrych psychologów i pediatrów. Ja na szczęście w szkole mam bardzo dobą psycholog. Oczywiście ukrywam swoją chorobę, ale rozmiawialam z nią na inne tematy.
    PS masz jakieś linki do tych filmów o anorektyczkach? Chciałabym zobaczyć co się dzieje w tych klinikach.
    (black_swan)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też oglądałam ten program. Widziałam też program o anorektyczkach(nie pamiętam tytułu) w którym tuczyli je jak świniaki zamiast zająć się ich psychiką. Wg mnie anorektyczki bardziej potrzebują pomocy psychologa niż otyli, 99% otyłych nie dąży do tego by być jak najgrubszym(są co prawda pewne odchyły)ich trzeba nauczyć jeść zamiast żreć. Nie mają aż tak zaburzonego obrazu samego siebie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ulalala jak ładnie no no ja tak chyba nigdy nie bede miała chociaż dzisiaj tez w szafie posprzątałam ;d

    Masz racje co do podejscia psychologów i psychiatrów to są jacyś totalni debile !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. yy co do anorektyczek w szpitalach to nie zgadzam się z tym, gdyż sama siedziałam w szpitalu psychiatrycznym za próbę s., ale wiem jak to wygląda. podpisuje się 'kontrakt' gdzie są określone reguły np. jedzenie wszystkich posiłków, półgodzinne odsiadki przed dyżurką, ROZMOWY Z PSYCHOLOGIEM, terapie rodzinne itp. wg mnie anorektyczki miały najgorzej. musiały się prawie nago ważyć, brać prysznic z 'dozorem', musiały wszystkie okropieństwa zjadać - a nie było to smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz rację to zaczyna się od ''psychiki'' np. Ktoś był gnębiony w szkole z powodu wagi, albo osoba niedowartościowuje się. Jest wiele powodów. Bardzo Ci zadroszczę tego że jesteś tak chuda ja przy tobie wyglądam jak tłusta świnia :( powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny blog :) Zapraszam do mnie
    thin-like-a-butterfly-proana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń